(0) Koszyk
0

"OCZARUJ ICH W TEN DZIEŃ"

saylove.pl/blog

ślubne sesje zdjęciowe

Ślubne sesje zdjęciowe. Inspiracje

Zdjęcia to wspaniałe nośniki pamięci. Dosłownie! Wspólne oglądanie fotografii z minionych wydarzeń, czy parę impresji z, na pozór, zwyczajnych dni. Słowem – warto! Tym bardziej, jeśli chodzi o najważniejszy dzień w życiu, czyli Ślub. Poznajcie kilka inspiracji, które pomogą Wam w uchwyceniu tych niezwykłych momentów, dajcie ponieść się fantazji oraz poznajcie kilka sugestii. Być może ułatwią Wam podjęcie tej trudnej decyzji, dotyczącej wyboru pleneru. Zacznijmy jednak od samego początku i ustalmy, czy to w ogóle ma sens.

  • tekst: Tomasz Mikuła
  • zdjęcia: © FreePik

Poczuj się jak gwiazda!

Nie zdziwię Was, jeśli napiszę, że zdecydowanie tak! Ślubne sesje zdjęciowe to nie tylko cudowna pamiątka, która zostanie Wam na lata, ale tez niezwykła rozrywka, przyjemna chwila wytchnienia od ślubnych przygotowań, a być może – sposób na przypomnienie sobie tych cudownych chwil (kto powiedział, że sesja ma mieć miejsce tuż po ślubie?). Jeszcze parę lat temu organizacja ślubnych plenerów nie była tak oczywista. Wiele par rezygnowało z tego rodzaju przedsięwzięcia z prostej przyczyny – kosztów. Faktycznie, te mogą być spore. Mimo to – nie zrażajcie się. Fotografowie ślubni często obniżają ceny, jeżeli mają możliwość uwiecznić nie tylko sam ślub, ale również późniejszy plener. Co więcej, nie musicie przecież wydawać góry pieniędzy na wynajem Rolls Royce-a oraz stadniny arabów najczystszej maści. Są inne sposoby, a raczej szalenie ciekawe pasje i zainteresowania.

Ślubne sesje zdjęciowe

No właśnie. To one powinny być Waszą największą inspiracją. Zadajcie sobie jedno, ale to bardzo ważne pytanie: co lubicie? Wyobrażaliście sobie kiedyś sesję zdjęciową przy przysłowiowych „garach”? Coraz więcej par decyduje się na wspólne gotowanie w… sukniach i garniturach. Jeżeli zdecydujecie, że Wasze stroje ślubne mogą zostać zniszczone (to nie żart, a całkiem powszechna moda!), nic nie stoi na przeszkodzi aby się nieco… ubrudzić.

Morze! Wszyscy uwielbiamy morze, nieważne czy chodzi o nasz kapryśny Bałtyk, czy gorące akweny Tajlandii. Kąpiel w, co najmniej, szalenie wystawnym ubiorze to fantastyczny pomysł! Na pewno zapamiętacie tę cudowną chwilę, a poza tym będziecie się świetnie bawić. Gwarantuję! Ostatnio coraz popularniejsze stają się nadmorskie plenery w sukniach i garniturach. Wyglądają zjawiskowo, są zmysłowe, zadziorne i zapewniają wspaniałą zabawę.

Skoro morze, to i góry! I wymagająca wspinaczka! No, może nie aż tak wymagająca, ale górskie widoki zawsze warto uwiecznić. Panna Młoda w traperach? Czemu nie. Nie musicie zdobywać Rysów (a już na pewno nie w garniturze i sukni ślubnej), ale jeśli zdecydowaliście się na sesję w ślubnych strojach, warto zainwestować wcześniej w suknię z odpinanym trenem. A do tego zielone lasy, szumiące strumienie…

A może wszystko na odwrót?

Ślub w lipcu, a Wy jesteście zakochani w zimowych klimatach? Kto powiedział, że plener trzeba organizować od razu po Weselu? Są takie pary, które decydują się na ślubną sesję zdjęciową, można rzec, długo po ich Święcie. Nie ma w tym nic złego, co więcej – to najlepszy sposób na przypomnienie sobie radości tamtych dni oraz… wspaniałą zabawę! Po prostu! Moim faworytem są zimowe sesje plenerowe na łonie natury. Trzymam kciuki za zmysłową, białą zimę!

ślubne sesje zdjęciowe 3557

No tak. Czas na zagranicę. Niektóre pary decydują się na sesję zdjęciową poza granicami kraju. Z reguły dotyczy to par, które chcą mieć swój plener w niepowtarzalnych miejscach, takich jak choćby greckie wyspy, francuskie zamki nad Loarą czy austriackie wioski w Alpach. Nie da się ukryć, że to ciekawy pomysł, acz wymagających nieco większych nakładów finansowych. Mimo to – wszystko da się zrobić! Nie musicie lecieć pierwszą klasą i spać w Hiltonie. Tak zwane „budżetowe plenery ślubne” są coraz popularniejsze i, nie ma co ukrywać, za kilkukrotnie niższą cenę możecie doświadczyć naprawdę wspaniałych chwil razem.

Każdego roku zwiększa się liczba par, które do swoich ślubnych plenerów angażują innych. Z reguły są to najbliżsi – rodzina i przyjaciele. To ciekawy pomysł, którego realizacja nie musi oznaczać końca ery intymnych sesji ślubnych. Świat się nie skończy, sesja będzie na pewno wspaniała, a podzielenie jej na dwie części – wspólną, rodzinną, a następnie osobistą, tylko dla Pary Młodej, z pewnością ułatwi to zadanie.

Warto iść po prąd!

Zachęcam Was również do przełamywania pewnych konwencji estetycznych. Faktycznie, rustykalne Wesele prosi się o sesję ślubną na łonie natury, ale czy tak musi być zawsze? Nie trzymajcie się sztywno estetycznych norm, które zostały przez Was wybrane. Eksperymentujcie!
To tylko kilka pomysłów, mniej lub bardziej szalonych impresji, których lektura może Wam (choćby trochę) pomóc w organizacji ślubnego pleneru. Pamiętajcie o byciu maksymalnie kreatywnym. Jestem przekonany, że Wasze zainteresowania są szalenie ciekawe, a ich uwiecznienie w trakcie ślubnego pleneru to najlepsza z możliwych decyzji. A tak poza tym, to czy jest coś wspanialszego, niż te wszystkie chwile spędzone razem? Róbcie zdjęcia! Po prostu.

0

Komentarze

Dodaj komentarz